Gp Chin było o tyle zaskakujące, że potwierdziło regułę tegorocznych wyścigów, czyli trudne warunki na torze, dużo nieprzewidzianych sytuacji no i pech Kubicy. Zresztą mam wrażenie, że w obecny sezonie wielu mamy pechowców, niektórzy mimo wszystko potrafią sobie z tym poradzić.