Podwójnym zwycięstwem zespołu Brown Gp zakończyło się w niedzielne Gp Hiszpanii na torze Catalunia pod Barceloną. Świetna jazda obydwu kierowców tego zespołu i trochę lepsza strategia dla J. Buttona sprawiła, że odniósł on swoje czwarte zwycięstwo w tym sezonie (na 5 wyś.), mimo wszystko widać było, że tego dnia lepiej dysponowanym kierowcą był Rubens Baricello i trochę szkoda że jego zespół nie dał mu szansy na wygraną.

Zdecydowanie lepszą formę w tym wyścigu pokazał zespół Ferrari. Felipe Massa większość wyścigu spędził w okolicach 4 miejsca dopiero w końcówce problemy z pompą paliwową zmusiły go do oddania pola dwóm kierowcom S. Vettelowi i F. Alonso. K. Raikonen z powodu problemów z bolidem nie ukończył wyścigu. Widać, że ferrari znacznie nadrobiło do czołówki ale niestety nie może ustrzec się drobnych awarii i pomyłek zespołu, które niweczą wszystkie starania kierowców.

Znowu nie popisało się BMW wprowadzone (długo zapowiadanie) poprawki, nie wiele poprawiły pozycję zespołu. myślę że teraz są w stanie walczyć o miejsca 7-8 w kwalifikacjach i co najwyżej 6 w wyścigu, być może do końca sezony usprawnią na tyle bolid, że będą w stanie walczyć może o 3-4 miejsca. Niestety mino poprawek bolid R. Kubicy podczas wyścigu nie spisywał się najlepiej, narzekała on na sprzęgło podczas startu i brak przyczepności. O ile w kwalifikacjach sprawa wyglądała dosyć dobrze (nie licząc pomyłki z zamianą kół) to w wyścigu widać było, że bolid Kubicy jedzie raczej dosyć przeciętnie. Nie wiem gdzie tkwi problem, być może chodzi o ciśnienia w oponach w zeszłym sezonie Bmw miało z tym mały problem.

Podsumowując: po pięciu wyścigach widać, że zdecydowanym liderem jest J. Button i nie mają co się łudzić takie zespoły jak Ferrari, McLaren czy BMW, mogą zapomnieć o mistrzostwie. Brawnowi moga jedynie zaszkodzić kierowcy Redbulla i to między tymi dwoma zespołami będzie się toczyć walka o zwycięstwo.

Powiązane wpisy: